Pozwy lub sprawy karne przeciw „osobom, które absurdalnie wskazywały na związek przyczynowy pomiędzy treściami publikowanymi na antenach Telewizji Polskiej a śmiercią pana Pawła Adamowicza” TVP zapowiedziała w poniedziałek. W ten sposób chce „chronić swoje dobre imię” i walczyć z „nienawistną falą kłamstw i pomówień”.

Na liście znaleźli się m.in.: muzyk Krzysztof Skiba, rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, prawnik prof. Wojciech Sadurski oraz dziennikarz „Wyborczej” Wojciech Czuchnowski. Ale TVP od razu zaznaczyła, że to dopiero „pierwsza grupa takich osób”.

Podjęcie tego rodzaju działań już w dniu pogrzebu zapowiedział prezes TVP Jacek Kurski. Na Twitterze napisał wówczas: „Ze względu na szacunek dla majestatu Śmierci w dniu pogrzebu i Żałobę - TVP nie odpowiada dziś na fałszywe oskarżenia o JAKIKOLWIEK związek Telewizji z tą śmiercią; autorzy oszczerstw spotkają się jednak w najbliższych dniach z należną reakcją”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej