Rozmowa w środowy poranek w TVP dotyczyła Światowego Forum Ekonomicznego w Davos (tam też odbyła się rozmowa). Dopiero na koniec Krzysztof Ziemiec zapytał o sytuację w kraju - a także o to, czy prezydent ma nadzieję na zmianę języka debaty publicznej po morderstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. 

Andrzej Duda stwierdził, że może się to wydarzyć, pod warunkiem że każdy zacznie od siebie.

-  Nie od rozliczania swojego konkurenta politycznego, nie od kolegi, nie od kogoś, z kim ścierał się do tej pory w mediach społecznościowych. Każdy musi zacząć od tego, co sam mówił, pisał. Odpowiedzieć na pytanie, czy szanował rozmówcę, czy nie powiedział o jedno zdanie za dużo. Takiego rachunku sumienia powinniśmy dokonać. Jeśli tak się stanie, widzę ogromną szansę. Ale jeżeli będziemy pokazywali palcem: to "nie my, to oni", nic się nie zmieni - mówił Duda. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej