Pod koniec października w blisko 200 szkołach przeprowadzono zainicjowaną przez Kampanię przeciw Homofobii akcję „Tęczowy piątek”. Miała promować w szkołach tolerancję wobec mniejszości seksualnych i walkę z homofobią. Choć placówki same się zgłaszały i decydowały, jak konkretnie akcja będzie przebiegała, prawicowe media rozpisywały się o homopropagandzie i homoterrorze. Przed akcją ostrzegali też księża i domagający się całkowitego zakazu aborcji instytut Ordo Iuris.

MEN odpowiada Bodnarowi

Również minister edukacji Anna Zalewska i kuratorzy sugerowali, że szkoły, które wzięły udział w „Tęczowym piątku”, mogą łamać prawo oświatowe. Na te wypowiedzi zareagował rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar. W liście skierowanym do szefowej resortu edukacji pisał, że „z zaniepokojeniem” przyjął słowa zarówno szefowej MEN, jak i podległych jej organów.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej