– Nie pozwolą mi pracować. Codziennie dostaję korespondencję dyscyplinarną w starych i nowych sprawach – komentuje Parchimowicz, który od dawna jest na celowniku nowych szefów prokuratury.

Parchimowicz musi się tłumaczyć

Tym razem dostało mu się za przyjęcie zaproszenia od Adama Bodnara, rzecznika praw obywatelskich. Parchimowicz na dzień konferencji wziął urlop, wygłosił referat: „Świadek koronny a 'mały świadek koronny' – podobieństwa, różnice, postulaty de lege ferenda”.

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej