W niedzielę premier w rodzinnej miejscowości Wincentego Witosa brał udział w uroczystościach z okazji 145. rocznicy urodzin trzykrotnego premiera RP. - Wincenty Witos dał nam przykład, jak dbać o Polskę. To jego słowa mocne i mądre: jesteśmy z różnych stron, mamy różne zainteresowania, ale jako Polacy mamy jeden cel: żyć i pracować dla Polski - mówił Morawiecki.

Przemawiając, premier nawiązywał do ostatnich wydarzeń w Gdańsku i sobotniego pogrzebu prezydenta tego miasta Pawła Adamowicza. Jego zdaniem "w tym trudnym czasie Witos chce nam coś powiedzieć”. - Wincenty Witos był ojcem pojednania narodowego. Tę jego wartość przywołuję dzisiaj, bo bardzo jej potrzebujemy. W obliczu tych smutnych zdarzeń, które miały miejsce tydzień temu, bardzo potrzebujemy narodowego pojednania i zgody - mówił. 

Morawiecki stwierdził, że jest wstrząśnięty zabójstwem Adamowicza. - Zginął człowiek będący na służbie podczas wydarzenia, które miało łączyć w dzieleniu się dobrem. Stało się wielkie zło, ale spróbujmy przekuć je w wielkie dobro. Niech to, co się stało, będzie momentem przełomu - mówił. 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej