Waldemar Sadowski w sierpniu 2017 r. złożył w warszawskim sądzie okręgowym pozew przeciwko TVP pod rządami Jacka Kurskiego. W październiku odbyła się już jedna rozprawa, kolejna była dziś. Wyrok poznamy 25 stycznia.

Proces jest bezprecedensowy, bo Sadowski powołuje się wprost na konstytucję. Chodzi o art. 30, który opisuje „wolności, prawa i obowiązki człowieka i obywatela”. „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych” – podkreśla art. 30.

Sadowski w pozwie dowodzi, że TVP codziennie narusza wartości jego i innych obywateli RP, manipulując faktami w interesie obozu władzy (czyli kreując fałszywą rzeczywistość). Podkreśla, że „niezależnie od tego, w czyim interesie to czyni, narusza godność człowieka”. I że taką manipulacją „steruje zachowaniem ludzi”, co powoduje, iż „człowiek traktowany jest tu przedmiotowo, jako instrument do osiągania określonych celów politycznych”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej