W sprawie chodziło o wywiad Tomasza Sakiewicza i Katarzyny Gójskiej-Hejke z Mateuszem Morawieckim z 13 czerwca 2018 r. Został opublikowany w „Gazecie Polskiej” tuż przed rozmową premiera z wiceszefem Komisji Europejskiej Fransem Timmermansem.

„W mojej opinii szczególnie znamienny jest przykład sądu z Krakowa. Będę zachęcał pana przewodniczącego Timmermansa, aby się przyjrzał temu przykładowi bardzo uważnie. Wszystko wskazuje bowiem na to, że działała tam zorganizowana grupa przestępcza” – powiedział w wywiadzie Morawiecki. Premier stwierdził też, że część sędziów nie jest zadowolona z losowego przydziału spraw i „nie chce pogodzić się z nową rzeczywistością”.

38 sędziów kontra Sakiewicz

W odpowiedzi na te słowa blisko 70 sędziów z Krakowa przesłało do redakcji sprostowania. Mimo licznych apeli Sakiewicz nie zdecydował się na ich publikację. 38 sędziów z Sądu Okręgowego w Krakowie zdecydowało się więc na proces. Domagali się jedynie publikacji sprostowania, że nie są grupą przestępczą: nie chcieli, by redaktor naczelny „Gazety Polskiej” publikował przeprosiny w innych mediach czy musiał zadośćuczynić im w inny sposób.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej