W środę rano w Narodowym Banku Polskim odbył się briefing w sprawie polityki kadrowej i płacowej w banku centralnym. Zwołany w błyskawicznym trybie - dziennikarze dostawali mejle o konferencji dzień wcześniej po 21.

To skutek grudniowej publikacji "Wyborczej". Ujawniliśmy, że Wojciechowska jako dyrektor departamentu komunikacji i promocji po podwyżce z sierpnia 2016 r. zarabia wraz z dodatkami i premiami ok. 65 tys. zł miesięcznie. Choć bank zaprzecza, że ma taką pensję, i domaga się od nas opublikowania sprostowania, to jej dochody wyliczyliśmy na podstawie oświadczeń majątkowych. Składała je, bo była radną sejmiku mazowieckiego z ramienia PiS.

Od połowy 2017 r. Wojciechowska zasiada dodatkowo w radzie Bankowego Funduszu Gwarancyjnego jako przedstawicielka prezesa NBP Adama Glapińskiego. Portal OKO.press ujawnił, że dostaje tam dodatkowo ok. 11 tys. zł miesięcznie. W BFG powinni zasiadać fachowcy z dużym doświadczeniem w dziedzinie finansów, a Wojciechowska ukończyła filologię rosyjsko-ukraińską i podyplomowe dziennikarstwo. Od 2004 r. związana jest z PiS – zgłosiła się, gdy partia szukała obserwatorów wyborów prezydenckich na Ukrainie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej