Bielan tłumaczył się z wysokich zarobków współpracowniczek prezesa Glapińskiego w NBP. Jak ujawniła "Wyborcza", Martyna Wojciechowska wraz z dodatkami zarabia ok. 65 tys. zł. Bank zaprzecza, że ma taką pensję, i domaga się od nas opublikowania sprostowania. Jej dochody wyliczyliśmy na podstawie oświadczeń majątkowych. Składała je, bo była radną sejmiku mazowieckiego. Według OKO.press Wojciechowska zarabia jeszcze więcej. Za zasiadanie w Bankowym Funduszu Gwarancyjnym dostaje 11 tys. zł miesięcznie.

- W porównaniu z sektorem publicznym to są pensje trudne do uzasadnienia, znacznie wyższe niż głowy państwa i chyba też prezesa NBP. Ale można też je porównywać do wynagrodzeń w sektorze bankowym, które z kolei są bardzo, bardzo wysokie - powiedział Bielan w Radiu ZET.

O samym Glapińskim powiedział, że "dał się poznać jako prezes banku, który niespecjalnie chętnie pokazuje się w mediach, ma taką strategię medialną". 

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej