Rzecznik dyscyplinarny wezwał w listopadzie sędziego Żurka do złożenia wyjaśnień w dwóch sprawach.

Żurek: wezwania pochodzą od podmiotów „nielegitymowanych”

Jedna dotyczy tego, że były rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa miał rzekomo nie dopełnić obowiązku złożenia deklaracji podatkowej związanej ze sprzedażą ciągnika o wartości 40 tys. zł. Druga sprawa to efekt tego, że Żurek odmówił orzekania w wydziale cywilnym Sądu Okręgowego w Krakowie. We wrześniu, wbrew jego woli, przeniosła go tam z wydziału cywilnego odwoławczego Dagmara Pawełczyk-Woicka, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, powołana na to stanowisko w styczniu 2018 r. przez Ziobrę, prywatnie koleżanka szkolna ministra sprawiedliwości.

We wtorek sędzia Żurek odniósł się do wezwań rzeczników dyscyplinarnych. W pismach, do których dotarła „Wyborcza”, sędzia daje rzecznikowi do zrozumienia, że nie zamierza składać żadnych pisemnych wyjaśnień w jakiejkolwiek sprawie. Przyczyny są fundamentalne: wezwania pochodzą od podmiotów „nielegitymowanych”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej