Temat nauczania religii w szkołach powrócił za sprawą Barbary Nowackiej z Inicjatywy Polska, która w niedzielę zaprezentowała pomysł na rozdział Kościoła od państwa. - To dyskusja, która pozwoli w następnym parlamencie zacząć działać tak, żebyśmy mieli pewność, że te relacje między państwem polskim a Kościołem rzymskokatolickim są zdrowe - mówiła przed Sejmem. Jak zaznaczyła, obecnie takie nie są.

Zgodnie z przygotowanym przez stowarzyszenie projektem ustawy szkoły „mogą udostępniać bezpłatnie sale Kościołom i związkom wyznaniowym na naukę religii w ramach zajęć pozalekcyjnych”, ale koszty lekcji religii (zwłaszcza wynagrodzenia dla osób nauczających) nie mogłyby już być pokrywane ze środków publicznych.

Lekcje religii bez finansowania z budżetu

- Jeśli państwo ma funkcjonować poprawnie, nie ma powodu, by finansowało jedną konkretną religię - podkreślała w niedzielę Nowacka. Zlikwidowane miałyby też zostać wszystkie komisje rządowo-kościelne i Fundusz Kościelny, a księża sami płaciliby za swoje ubezpieczenie społeczne i zdrowotne. Podpisy pod petycją, która w lutym zostanie złożona w Sejmie, jej pomysłodawcy zbierają za pośrednictwem strony Inicjatywa25.pl.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej