Wojciechowska to dziś jedna z najbardziej wpływowych osób w Narodowym Banku Polskim. Nie odstępuje Glapińskiego na krok. Towarzyszyła mu nawet w czwartek w Katowicach, gdzie prezes został przesłuchany przez prokuratorów, którzy prowadzą śledztwo w sprawie korupcji w Komisji Nadzoru Finansowego (aresztowany szef KNF Marek Chrzanowski był protegowanym Glapińskiego).

12 tys. dla Wojciechowskiej w BFG

O Wojciechowskiej zrobiło się głośno, gdy pod koniec grudnia „Wyborcza” ujawniła, że zarabia wraz z dodatkami ok. 65 tys. zł. Choć bank zaprzecza, że ma taką pensję, i domaga się od nas opublikowania sprostowania, to jej dochody wyliczyliśmy na podstawie oświadczeń majątkowych. Składała je, bo była radną sejmiku mazowieckiego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej