Mikołaj Pietrzak, pełnomocnik tłumaczki, przekazał, że prokurator doręczył postanowienie o zwolnieniu tłumaczki z tajemnicy zawodowej oraz dotyczącej informacji poufnych i zastrzeżonych, ale nie dostarczył zwolnienia z tajemnicy państwowej - informuje Polsat News.

- Prokurator nie doręczył nam postanowienia o zwolnieniu z tajemnicy państwowej o charakterze tajne lub ściśle tajne - powiedział po wyjściu z prokuratury Pietrzak.

Sam Tusk był już w tej sprawie przesłuchiwany w 2017 roku. Śledztwo zostało wszczęte z zawiadomienia ówczesnego szefa MON Antoniego Macierewicza. Były szef MON zarzuca Tuskowi tzw. zdradę dyplomatyczną, czyli "działanie na szkodę państwa i narażenie na szwank interesu obywateli, w tym rodzin ofiar katastrofy smoleńskiej". Było to niecałe dwa tygodnie po wyborze Tuska na drugą kadencję szefa Rady Europejskiej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej