NBP oskarża za to „Wyborczą” o „pisanie kłamstw i oszczerstw”. Mail z takim zarzutem dostaliśmy z banku w piątek 28 grudnia późnym wieczorem. Nie podpisał się pod nim rzecznik NBP Maciej Antes, tylko „biuro prasowe NBP”.

To pierwsza odpowiedź z banku prezesa Adama Glapińskiego na nasze pytania z listopada m.in. o związki między prezesem Glapińskim a prezesem Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim (z zarzutami korupcyjnymi siedzi w areszcie). Pytaliśmy o nie po wybuchu afery korupcyjnej w KNF.

Prezes Glapiński i afera KNF

Przypomnijmy: 13 listopada ujawniliśmy, że bankier Leszek Czarnecki złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcji przez szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Czarnecki nagrał ich rozmowę w cztery oczy, która miała miejsce w gabinecie szefa Komisji 28 marca. Z nagrania wynika, że Marek Chrzanowski obiecał Czarneckiemu ratunek dla jego banków w zamian za zatrudnienie wskazanego przez siebie prawnika Grzegorza Kowalczyka i wypłacenie mu przez trzy lata wynagrodzenia w łącznej wysokości ok. 40 mln zł (wedle wyliczeń bankiera). Chrzanowskiemu postawiono już zarzuty korupcyjne, sąd przychylił się do wniosku prokuratury o dwumiesięczny areszt dla niego.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej