Wywiad ukazał się 26 grudnia i był szeroko kolportowany zarówno przez kremlowskie tuby propagandowe, takie jak serwis internetowy Sputnik, jak i media polskie. Przy czym większość z nich wybierała tylko te fragmenty, które uznała za korzystne z punktu widzenia Rosji albo łatwo nadające się do uderzenia w samego Wałęsę.

Nie bronię byłego prezydenta, bo rozmowa z rosyjskimi mediami zawsze jest ryzykowna, jeśli nie jest to np. opozycyjna „Nowaja Gazieta”. Autorom wywiadu chodzi głównie o to, by wybielić działania Władimira Putina i pokazać kruchość Zachodu czy UE. Tak po prostu działa kremlowska propaganda, którą w Polsce naśladują na swój sposób media narodowe.

No i z opisów wywiadu Wałęsy mogliśmy dowiedzieć się głównie o tym, że Putina uważa za mądrego człowieka. Tyle że po przeczytaniu tekstu w całości, po rosyjsku, nie jest to tak oczywiste.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej