Narodowy Fundusz Zdrowia środki dla samorządów realizujących programy zdrowotne przydzielił po raz trzeci. Przez dwa ostatnie lata pieniądze przyznawano na programy, których nie było w koszyku świadczeń gwarantowanych. W skrócie: nie finansował ich NFZ. Mogły to być np. szczepienia przeciwko grypie dla seniorów albo przeciwko powodującemu raka szyjki macicy wirusowi HPV.

Małe gminy mogły liczyć na 80 proc. dofinansowania, a duże – na 40 proc.

W tym roku wszystko się zmieniło. NFZ zaczął finansować tylko programy, które są w koszyku świadczeń. To np. rehabilitacja czy programy zapobiegania próchnicy u dzieci i młodzieży.

Samorządowcy zaskoczeni zmianą przepisów

Decyzje w sprawie programów NFZ ogłaszał w ostatnich tygodniach. I okazało się, że wiele samorządów nie spełniło wymagań, by dostać dofinansowanie do programów. W woj. świętokrzyskim, łódzkim i warmińsko-mazurskim nie przeszedł ani jeden wniosek. Na Lubelszczyźnie zaakceptowano trzy (rok wcześniej dziewięć), na Mazowszu – siedem (w 2018 r. – 19).

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej