Śledztwo zostało wszczęte w 2016 r. i dotyczy „ujawnienia nie wcześniej niż 3 marca 2015 r. i nie później niż 9 marca 2015 r. treści pisma przewodniczącego KNF skierowanego m.in. do szefa CBA, poprzez przekazanie go osobom nieuprawnionym tj. o czyn z art. 266 par. 1 Kodeksu karnego”. Sprawę prowadzi osobiście prok. Michał Dziekański, naczelnik Wydziału ds. Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Daty popełnienia „przestępstwa”, które obejmuje śledztwo (3 do 9 marca 2015 r.), jasno wskazują, że chodzi o ujawnienie mediom pisma, które skompromitowało senatora Grzegorza Biereckiego i sprawiło, że w wyborach do Senatu w 2015 r. startował jako niezależny. PiS nie chciał go wtedy rekomendować. Do łask partii Bierecki wrócił po wyborach, dziś jest szefem senackiej komisji finansów i członkiem klubu PiS.

Senator Bierecki i 65 mln zł wyprowadzone z jego fundacji

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej