Krajowa Rada Sądownictwa w swoich uchwałach wskazuje prezydentowi osoby do powołania na stanowisko sędziego. Odrzuceni kandydaci mogą zaskarżyć decyzje w Sądzie Najwyższym lub Naczelnym Sądzie Administracyjnym, a sądy mają obowiązek sprawdzić, czy uchwał nie podjęto z naruszeniem prawa. Ta możliwość ma jednak zostać wkrótce zlikwidowana.

Najpierw w lipcu PiS przeforsował zmianę, po której odwołanie się od wyników konkursu do Sądu Najwyższego nie wstrzymuje już powołania nowych sędziów. Teraz KRS idzie jeszcze dalej i próbuje zlikwidować odwołania. Wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego, aby uznał za niekonstytucyjne przepisy umożliwiające odwoływanie się od uchwał z wynikami konkursów do wszystkich sądów w kraju.

„Instytucja odwołania ingeruje w zasadę podziału i równowagi władz poprzez dopuszczenie niedozwolonego wpływu władzy sądowniczej na proces nominacji sędziów. Mamy do czynienia z instytucją dysfunkcjonalną i pozorną, a taki stan rzeczy jest niezgodny z zasadą demokratycznego państwa prawa” – napisali sędziowie nowej KRS we wniosku do TK.

Pozostało 81% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej