Kontrakt na dostawę pierwotnie ośmiu samolotów M-346 „Master” został podpisany w lutym 2014 roku, jeszcze za koalicji PO-PSL. Jego wartość wyniosła 1,4 mld zł. Polski rząd kupował samoloty wraz z pakietem logistycznym, symulatorem, w konfiguracji, w jakiej można szkolić na nich pilotów F-16 w ramach systemu szkolenia zaawansowanego.

Włosi wywiązali się z zamówienia z opóźnieniem (samoloty zostały dostarczone na czas, w 2017 roku, ale brakowało niezbędnego wyposażenia). Jednak ta konstrukcja na tyle spodobała się polskim pilotom, że ich liczbę zwiększono o cztery w marcu 2018 roku (zamówiliśmy też siedem symulatorów). Ten sprzęt ma być dostarczony do 2020 roku.

W ostatniej umowie przewidziano opcje zakupu kolejnych czterech samolotów, teraz MON z niej skorzystał. Producent zobowiązał się dostarczyć je do końca października 2022 roku.

M-346 to dwuosobowy odrzutowy samolot szkolny zdolny osiągnąć prędkość 778 km na godzinę i pułap 12,2 tys. metrów. Jego początkiem był wspólny projekt z rosyjskim biurem Jakowlewa (Jak-140), od którego Włosi odkupili dokumentację. W przyszłości planuje się wprowadzenie bojowej wersji tego samolotu.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej