Śledztwo od 13 listopada prowadzi – wspólnie z CBA – Śląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Katowicach. Osobisty nadzór nad nim objął prokurator generalny, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

O planach przesłuchania Glapińskiego wiemy nieoficjalne. Ani szef NBP, ani prokuratura nie zaprzeczają, ale nabrali wody w usta. Glapiński nie odpowiada na pytanie w tej sprawie. Prokurator Tomasz Tadla z Katowic mówi „Wyborczej”, że ma zakaz przełożonych informowania o tym śledztwie. Odsyła do rzeczniczki prokuratury krajowej Ewy Bialik, ta na maila nie odpowiada.

Korupcyjna propozycja Chrzanowskiego

Śledztwo zostało wszczęte po publikacji „Wyborczej” z 13 listopada. Ujawniliśmy, że bankier Leszek Czarnecki złożył sześć dni wcześniej w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcji przez szefa KNF Marka Chrzanowskiego. Ten podczas spotkania w cztery oczy obiecał Czarneckiemu ratunek dla jego banków w zamian za zatrudnienie wskazanego przez siebie prawnika (radcy prawnego Grzegorza Kowalczyka z Częstochowy) i wypłacenie mu – przez trzy lata – wynagrodzenia w łącznej wysokości ok. 40 mln zł (1 proc. od kapitalizacji banku za trzy lata).

Pozostało 80% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej