Zmiany w ocenianiu nauczycieli od wielu miesięcy budziły sprzeciw działających w oświacie związków zawodowych. Stały się jednym z powodów, dla których zarówno Związek Nauczycielstwa Polskiego, jak i „Solidarność” domagają się odwołania minister Zalewskiej.

Ta zaczęła się stopniowo wycofywać z karkołomnych rozwiązań.

Najpierw zdecydowała, że w szkołach jednak nie będą powstawać odrębne regulaminy oceniania, lecz kryteria oceny ustali resort. W czwartek zapowiedziała kolejne zmiany, których domagali się związkowcy: – Nauczyciele mogą być spokojni, chcemy, by lista wymagań wobec nich była prosta i jednoznaczna. Chcemy, by mogli się zajmować dziećmi – podkreślała.

Powiedziała, że zamierza skrócić listę kryteriów, a nową listę od połowy stycznia ma konstruować z udziałem związków.

Druga ważna zapowiedź dotyczy „500 plus dla nauczycieli”. Dotychczas miało przysługiwać tylko nauczycielom dyplomowanym z wyróżniającą oceną pracy. Teraz premie mają być przyznawane również nauczycielom na innych poziomach awansu zawodowego. Zalewska nie informuje jednak na razie, czy nauczyciele o krótszym stażu będą mogli liczyć na takie same pieniądze. – Wszystko ustalimy spokojnie ze związkami zawodowymi – zapewniła.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej