- Mamy dobrą wiadomość dla opozycji. Nowoczesna zostanie klubem parlamentarnym. To jest akt solidarności formacji, które chcą lepszej Polski. Potrzeba do tego współpracy, podawania ręki, a nie podkładania nogi - powiedział Władysław Kosiniak- Kamysz. 

- Warunkiem tej solidarności jest współpraca różnych środowisk, poczynając od Platformy Obywatelskiej - dodał szef ludowców. 

Nowoczesna traci klub

A to właśnie PO rozbiła klub Nowoczesnej, dokonując w niej rozłamu. Partie współpracują w ramach Koalicji Obywatelskiej. Po wyborach samorządowych grupa posłów Nowoczesnej domagała się jednak wspólnego klubu parlamentarnego. Zakończyło się to transferem ośmiu posłów - na czele z Kamilą Gasiuk-Pihowicz - do PO, która zmieniła nazwę na Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. 

W efekcie tych ruchów Nowoczesna straciła klub parlamentarny - żeby go utrzymać, musiałaby mieć 15 posłów, a po transferach miała tylko 14. Dziś z odsieczą przyszedł jej PSL i Unia Europejskich Demokratów, którzy "wypożyczyli" Jacka Protasiewicza.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej