Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich i jego szef Krzysztof Skowroński flirtują z PiS od dawna i na wiele sposobów: szef SDP przyjął od partii kasę na swoje radio (140 tys. zł w 2012 r.), prowadzi jej konferencje prasowe, ma programy w rządzonej przez PiS telewizji publicznej. Ani Skowroński, ani SDP nie stają w obronie dziennikarzy nękanych przez władzę z powodu swojej pracy (np. Wojciecha Cieśli z „Newsweeka” czy Piotra Wacowskiego z TVN). Zamykają oczy na ewidentną stronniczość mediów publicznych, które de facto są mediami rządowymi, bo biorą od rządu pieniądze i prezentują tylko rządowy punkt widzenia. Wreszcie dołączają do nagonki władz na TVN za reportaż o neonazistach.

Teraz SDP związki z partią władzy zacieśnia jeszcze silniej. Pozywa wydawcę „Wyborczej” za komentarz Wojciecha Czuchnowskiego, który słynie z publikacji krytycznych wobec władzy, za to, że jako dziennikarz krytykuje SDP.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej