Wojciech Kwaśniak, ówczesny wiceprzewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego, który zajmował się aferą w SKOK-u Wołomin, został skatowany przed swoim domem w kwietniu 2014 r. Przeżył dlatego, że aktywnie się bronił, po pobiciu wiele miesięcy spędził w szpitalu. 

Śledztwo w sprawie napaści prowadziła początkowo Prokuratura Rejonowa Warszawa-Mokotów.

– Byłem pewny, że chodzi o moją pracę w KNF. Mimo to sprawę powierzono prokuraturze rejonowej, tak jak się powierza sprawę awantury pod monopolowym – oceniał w rozmowie z „Wyborczą” Kwaśniak.

Czterech oskarżonych w sprawie pobicia Kwaśniaka

Później sprawą zajęli się prokuratorzy z Gorzowa. – Bez ich determinacji już dawno umarłaby śmiercią naturalną – mówi informator „Wyborczej”. W październiku 2015 r. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie skierowała akt oskarżenia przeciw czterem mężczyznom. Podpisała się pod nim Agnieszka Leszczyńska. W kwietniu 2016 r. została przez ręce Ziobry powołana na szefa tej prokuratury.  

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej