Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Warszawie Sylwia Urbańska poinformowała „Wyborczą”, że te braki formalne to: nieprawidłowo wystawione pełnomocnictwa, nieokreślenie przedmiotu postępowania oraz niedołączenie do wniosku załącznika. Sąd poprosił o ich uzupełnienie. NBP ma na to tydzień. A potem sąd kolejny tydzień (to tylko termin instrukcyjny) na ich rozpatrzenie.

Wszystkie wnioski NBP wpłynęły do warszawskiego sądu okręgowego pod koniec listopada. Złożyła je zatrudniona przez bank kancelaria mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło.

NBP: Usunąć te teksty

Bank centralny pod prezesurą Adama Glapińskiego domaga się od sądu tzw. zabezpieczenia artykułów prasowych w związku z aferą KNF. Chce, by tymczasowo (do czasu ostatecznego wyroku sądu) usunąć te teksty ze stron internetowych tytułów prasowych wymienionych we wniosku banku oraz „zakazać rozpowszechniania bezpodstawnych wypowiedzi naruszających dobra osobiste Narodowego Banku Polskiego, sugerujących niezgodne z prawem działania organów NBP, przez insynuowanie, że Prezes NBP uczestniczył w tzw. aferze KNF” przez wymienionych z nazwiska dziennikarzy.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej