Sprawę ujawnił "Newsweek". Według tygodnika premier rozmawiał z Zygmuntem Solorzem 31 października. Spotkali się na terenie Świątyni Opatrzności, a umówił ich Piotr Gaweł, prezes Fundacji Opatrzności (działającej przy świątyni), wcześniej prawicowy dziennikarz, b.szef biura reklamy TVP i członek zarządu należącego do Solorza Polkomtelu.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska najpierw twierdziła, że takiego spotkania w ogóle nie było. Potem przyznała, że jednak do niego doszło. Według niej Morawiecki z Solorzem omawiali sprawy obchodów 100-lecia niepodległości Polski oraz wyprodukowanego z tej okazji filmu dokumentalnego. 

Naprawdę mogli mieć jednak całkiem inne tematy. Pierwszy to coraz wyraźniejsza zmiana politycznego profilu Polsatu, który od kilku miesięcy ewoluuje w kierunku poparcia rządu i PiS. Stacja eliminuje z serwisów niewygodne dla władzy informacje i odsuwa albo zwalnia dziennikarzy krytycznych wobec partii rządzącej.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej