NBP pod prezesurą Adama Glapińskiego zabiega o usunięcie już napisanych artykułów „Wyborczej” i „Newsweeka” o związkach prezesa banku z aferą KNF. NBP chce, by teksty na ten temat zniknęły z wydań papierowych i internetowych. Domaga się też, by zakazać dziennikarzom pisania o tym w przyszłości. Wnioski w tej sprawie złożyła zatrudniona przez bank kancelaria mecenas Jolanty Turczynowicz-Kieryłło.

Wszystkie sześć wniosków NBP wpłynęło do warszawskiego sądu okręgowego w zeszłym tygodniu. Jak się okazało, większość jest wadliwa.

W czterech z sześciu wniosków NBP sędziowie znaleźli podobne braki formalne i już wysłali wezwanie do ich uzupełnienia. Chodzi o nieprawidłowo wystawione pełnomocnictwa, nieokreślenie przedmiotu postępowania oraz niedołączenie do wniosku załączników. NBP ma teraz tydzień na uzupełnienie tych braków. A potem sąd kolejny tydzień (to tylko termin instrukcyjny) na ich rozpatrzenie.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej