Trzy dni temu komisja regulaminowa Sejmu uznała, że oświadczenie Stanisława Gawłowskiego o zrzeczeniu się immunitetu było formalnie poprawne. W czwartek posłowie i posłanki głosowali więc nad zgodą o areszt dla zachodniopomorskiego posła PO: za było 239, przeciw 175, a 18 wstrzymało się od głosu.

W kwietniu szczecińska delegatura Prokuratury Krajowej, prowadząca śledztwo w sprawie tzw. afery melioracyjnej, postawiła posłowi (był on wtedy sekretarzem generalnym PO) pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne. Teraz ogłosi mu dwa kolejne zarzuty.

Sąd aresztował go wtedy, uznając dowody w tej sprawie za mocne. W lipcu poseł wyszedł z aresztu, gdy rodzina wpłaciła za niego półmilionową kaucję. Prokuratura złożyła w Sejmie wniosek o zgodę na przedstawienie mu dwóch nowych zarzutów oraz na powtórne tymczasowe aresztowanie posła. W listopadzie komisja regulaminowa Sejmu pozytywnie odniosła się do prokuratorskich wniosków. Do głosowania w tej sprawie nie doszło, bo kilka dni temu Gawłowski sam zrzekł się immunitetu, co ostatecznie zatwierdziła w poniedziałek komisja.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej