- Stałam przed bardzo jasną alternatywą: albo pozwolić na to, żeby Nowoczesna wyszła z Koalicji Obywatelskiej, albo budować i wzmacniać tę ideę w polskim parlamencie i otworzyć posłom Nowoczesnej możliwość uczestniczenia w KO - projekcie, który jest nadzieją dla milionów Polaków - przekonywała rano w TOK FM Kamila Gasiuk-Pihowicz.

W środę dotychczasowa przewodnicząca klubu - wraz z sześciorgiem innych posłów - przeszła do klubu Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska (dołączył do nich również wyrzucony wcześniej z partii Piotr Misiło). Poprzedziła to walka na uchwały: najpierw prezydium klubu Nowoczesnej przyjęło jedną wyrażającą poparcie dla powołania wspólnego koalicyjnego klubu parlamentarnego, ale niedługo potem podczas posiedzenia klubu przegłosowany został nowy dokument unieważniający poprzedni. Przeciwna łączeniu się była szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer. - Krok po kroku - odpowiadał Schetyna, przypominając, że podobnie było przy tworzeniu koalicji przed wyborami samorządowymi.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej