Wyrok zapadł jednogłośnie i – co ważne – bez udziału orzekających w Trybunale dublerów sędziów. Dzięki temu orzeczenia nie będzie można w przyszłości kwestionować. Pięcioosobowy skład TK uznał za niekonstytucyjne dwa przepisy Prawa o ruchu drogowym. W 2017 r. zaskarżył je rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.

RPO: "Aresztowanie" pojazdu nie jest konieczne dla bezpieczeństwa

Chodzi o przepisy regulujące usuwanie z dróg samochodów, które np. zaparkowano pod zakazem albo które utrudniają ruch. Prawo do ich usuwania mają samorządy powiatowe, które jednocześnie zarabiają na opłatach za odholowywanie aut i trzymanie ich na parkingach strzeżonych. W dużych miastach za samo odholowanie trzeba zwykle zapłacić 476 zł.

RPO od dawna stoi na stanowisku, że opłaty są zawyżane. Jego biuro z powodzeniem skarży w sądach administracyjnych uchwały, w których rady miasta określają stawki. Jednocześnie RPO w Trybunale zaskarżył same przepisy o ściąganiu opłat. „Pojazd umieszcza się na parkingu strzeżonym do czasu uiszczenia opłaty. Wydanie pojazdu następuje po okazaniu dowodu jej uiszczenia” – stwierdzają zaskarżone regulacje.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej