Od 13 listopada biuro prasowe NBP nie odpowiada na większość pytań, które przesyłamy w związku z tekstami dotyczącymi afery Komisji Nadzoru Finansowego, jej związków z NBP oraz relacji byłego szefa Komisji Marka Chrzanowskiego z prezesem banku centralnego Adamem Glapińskim. W środę chcieliśmy zadać prezesowi pytania osobiście.

Nie dostaliśmy jednak takiej szansy – nie zostaliśmy wpuszczeni na konferencję prasową w NBP. Dziennikarzom pytającym o powody takiej decyzji biuro prasowe banku odpowiedziało, że za późno wysłaliśmy wniosek o akredytację (wedle zasad wewnętrznych NBP trzeba było to zrobić dwie doby przed konferencją).

Prezes Glapiński: To przez służby prasowe

Jednak odmowę dostali zarówno dziennikarze działu krajowego „Wyborczej”, jak i dziennikarz działu gospodarczego, który wystąpił o akredytację na konferencję już w poniedziałek, czyli dwie doby przed wydarzeniem. Na dodatek jeszcze w środę rano do „Wyborczej” przyszedł z NBP mail z informacją o konferencji, nie było w nim mowy o żadnych akredytacjach.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej