W piątek wieczorem PAP Biznes podał, powołując się na Sylwię Urbańską, rzeczniczkę prasową warszawskiego sądu okręgowego, że do tego sądu wpłynęły wnioski NBP dotyczące publikacji o aferze korupcyjnej w KNF.

Ta afera zaczęła się od publikacji „Wyborczej”.

Ujawniliśmy, że bankier Leszek Czarnecki złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcji przez szefa KNF Marka Ch. Czarnecki nagrał ich rozmowę w cztery oczy, która miała miejsce w gabinecie szefa Komisji 28 marca tego roku. Marek Ch. obiecał Czarneckiemu ratunek dla jego banków w zamian za zatrudnienie wskazanego przez Ch. prawnika i wypłacenie mu wynagrodzenia w wysokości ok. 40 mln zł w trzy lata. Markowi Ch. postawiono już zarzuty korupcyjne, sąd przychylił się do wniosku prokuratury o dwumiesięczny areszt dla niego.

Wiadomo, że wniosków NBP jest sześć, dotyczą konkretnych osób fizycznych, nie redakcji. Rzeczniczka sądu nie podaje personaliów dziennikarzy, których dotyczą wnioski NBP, ani redakcji, w których pracują, a także tytułów tekstów, o usunięcie których wnioskuje bank centralny.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej