4,72 mln zł - za tyle wylicytowany został obraz Wojciecha Fangora „M 39”. Tym samym praca zmarłego przed trzema laty malarza, grafika, plakacisty i rzeźbiarza stała się najdrożej sprzedanym dziełem sztuki w Polsce. I pobiła rekord, jaki w ubiegłym roku padł w tym samym domu aukcyjnym. Wtedy „Macierzyństwo” Stanisława Wyspiańskiego zostało sprzedane za 4,36 mln zł.

Wraz z 33 innymi płótnami „M 39” powstało specjalnie na indywidualną wystawę artysty w The Solomon R. Guggenheim Museum. „Podobnie jak w poprzednich realizacjach artysta kontynuował swoją koncepcję pozytywnej przestrzeni iluzyjnej, która rozciąga się między płótnem a widzem i zasadza się na naturalnych funkcjach aparatu optycznego. Obrazy te nie są ograniczone ramami, stanowią otwarte kompozycje, które pulsują ruchem i kolorem” - opisywała obraz galeria przed licytacją.

Z kolei jego prace amerykański krytyk John Gruen opisywał tak: „Ta umiejętność Fangora polega na tym, że potrafi on uzyskać pulsowanie kolorów w stopniu, który prawie powoduje ból, kiedy się na nie patrzy. (…) Ale kiedy oko przyzwyczai się do tego efektu, odkrywamy harmonijną konstrukcję jego abstrakcyjnych kształtów (przeważnie w kształcie ameby lub kół) i ostateczny efekt jest olśniewającą i piękną lekcją tworzenia sztuki optycznej, w jej najgłębszej i najbardziej lirycznej postaci”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej