Dlatego jeśli dochodzi do dziwnych zaniechań ze strony prokuratury czy służb, to nie ma mowy o przypadkowych błędach. To element scenariusza.

Moi rozmówcy z prokuratury tłumaczą mi: Proszę zwrócić uwagę nie na spektakularne zatrzymanie Marka Ch., konwojowanie go przez pół Polski, długie przesłuchanie, a potem areszt. Proszę się przyjrzeć, co się dzieje na dalszym planie. Na każdy element, który nie jest nagłaśniany albo w ogóle nie jest podawany do publicznej wiadomości.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej