Weźmy trzy ostatnio głośne sprawy – aferę korupcyjną w Komisji Nadzoru Finansowego, nagonkę na TVN za dokument o polskich neonazistach i proces Kaczyński kontra Wałęsa w gdańskim sądzie. W każdej z tych spraw (jak i we wszystkich zresztą) „Wiadomościom” wolno informować tylko tyle i w taki sposób, jak zadekretuje to PiS.

Byle nie o korupcji

Dlatego w „Wiadomościach” afera w KNF to afera Czarneckiego. Dlatego „Wiadomości” lustrują biznesmena Czarneckiego i jego pełnomocnika Romana Giertycha, a nie byłego już szefa KNF Chrzanowskiego.

Pozostało 84% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej