To nie pierwszy list skierowany do prezes Trybunału Konstytucyjnego w tej sprawie. „Mijają kolejne miesiące, niedługo minie rok od złożenia wniosku w tej tak fundamentalnej kwestii, a do mojego Biura Poselskiego wciąż zwracają się liczni obywatele z zapytaniem, co dzieje się w tej sprawie i dlaczego nie ma wyznaczonego terminu posiedzenia” - pisała już we wrześniu posłanka Anna Sobecka. Dwa miesiące wcześniej list w podobnym tonie wysłała wraz ze swoją koleżanką partyjną Anną Siarkowską.

Obydwa miały związek z wnioskiem grupy ponad stu posłów, na czele z parlamentarzystą PiS Bartłomiejem Wróblewskim, z ubiegłego roku. Chodzi im o stwierdzenie niezgodności z konstytucją przepisów dopuszczających aborcję w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. To jedna z trzech przesłanek, kiedy przerywanie ciąży jest w Polsce możliwe.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej