To dalszy ciąg sprawy, którą w styczniu rozpoczęła emisja materiału „Superwizjera” TVN. Jego dziennikarze w ramach prowokacji dziennikarskiej przeniknęli do środowiska neofaszystów i pokazali zarejestrowane ukrytą kamerą urodziny Adolfa Hitlera, które w maju zeszłego roku odbyły się w lesie koło Wodzisławia Śląskiego.

Zaraz po emisji ABW zatrzymała organizatora imprezy – Mateusza S. ps. „Sitas” – i jej uczestników. Wszystkim przedstawiono zarzuty propagowania nazizmu.

Kilka dni temu okazało się, że wezwanie na przesłuchanie otrzymał także Piotr Wacowski, operator programu. W piątek wręczyli mu je agenci ABW. Miał się stawić w prokuraturze w Gliwicach 29 listopada jako podejrzany o „propagowanie ustroju faszystowskiego”.

W niedzielę, po protestach dziennikarzy, Prokuratura Krajowa oświadczyła, że stawianie zarzutów Wacowskiemu było przedwczesne.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej