PiS-owskie organy kontroli mediów z niespotykaną wcześniej szybkością i zajadłością domagają się wyjaśnień w sprawie dokumentu TVN o imprezie urodzinowej Hitlera. Zaangażowanie w tę sprawę Rady Mediów Narodowych, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich jest wprost proporcjonalne do bagatelizowania łamania fundamentalnych zasad dziennikarstwa przez media publiczne. To klasyczna sytuacja, która odsłania z całą mocą stricte partyjne intencje, którymi kierują się te trzy instytucje, pilnując wolności słowa w Polsce.

Pozostało 93% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej