Mikołaj Pawlak to dyrektor departamentu spraw rodzinnych i nieletnich w Ministerstwie Sprawiedliwości. Zanim w 2016 r. trafił do MS, prowadził indywidualną praktykę. Zajmował się prawem rodzinnym, m.in. rozwodami, co posłowie PiS zaliczają mu na poczet działalności na rzecz dzieci (ustawa narzuca wymóg posiadania pięciu lat takiego doświadczenia). Opozycji to nie przekonuje, posłowie już na środowym posiedzeniu komisji podnosili, że Pawlak nie spełnia ustawowych kryteriów.

W piątek w Sejmie Magdalena Kochan (PO) mówiła: – Pan jest prawnikiem, wysokim urzędnikiem MS, więc z pewnością umie przeczytać ustawę i wie, że nie spełnia kryteriów. A to oznacza, że świadomie łamie pan prawo i nie można panu zaufać.

Elżbieta Stępień (Nowoczesna) zwracała się do posłów PiS: – Nie wiem, czy pani ze sklepiku szkolnego nie ma większego doświadczenia w pracy z dziećmi niż wasz kandydat. To skandal

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej