Wniosek o powołanie komisji śledczej w sprawie afery KNF złożyła dziś PO. Zgodnie z tą propozycją miałaby ona liczyć 11 posłów, z czego sześciu z klubów opozycyjnych. Platforma chce, by wniosek został rozpatrzony już w środę, kiedy rozpoczyna się posiedzenie Sejmu.

- Nie uciekniecie od własnej afery, chyba że razem z nami ją wyjaśnicie - podkreślał podczas specjalnej konferencji Sławomir Neumann. 

- Sprawa afery KNF dotyczy najwyższych szczytów władzy. I to najważniejsze osoby w państwie rekomendowane przez PiS są w nią zamieszane. Nowe taśmy, które się pojawiają, nowe wątki, np. związane z tym, że rodzina szefa koordynatora służb specjalnych jest zatrudniona w instytucji podległej jednemu z bohaterów afery KNF, czyli prezesowi NBP, pokazuje, że ta władza sama nie jest w stanie się oczyścić i nie jest w stanie sprawdzić tej całej afery. Może to zrobić tylko komisja śledcza - przekonywał Neumann.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej