Według informatorów „Wyborczej” na odchodne Hołda dostał od prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry prezent – w trybie nagrodowym, czyli bez wymaganego stażu, przyznano mu wyższe wynagrodzenie. Zamiast stawki podstawowej dostał stawkę awansową należną prokuratorom po przepracowaniu siedmiu lat. Dzięki temu będzie miał miesięcznie – jak wyliczyliśmy – więcej o 2-2,5 tys. zł i w sumie będzie zgarniał 23-25 tys. zł. Na nasze pytania o to Prokuratura Krajowa nie odpowiedziała.

Ścieżka dla ziobrystów

Ostatnio Hołda był szefem ważnej komórki w Prokuraturze Krajowej – biura kadr. Należy do kręgu najbliższych współpracowników obecnego prokuratora krajowego Bogdana Święczkowskiego, z którym zna się jeszcze z pracy w prokuraturach na Śląsku. Janusz Kaczmarek, prokurator krajowy za pierwszych rządów PiS w latach 2005-07, opisywał w książce „Cena władzy”, jak za pierwszych rządów Ziobry w prokuraturze celowo awansowano młodych śledczych, bo dzięki temu byli całkowicie oddani zwierzchnikom. Święczkowski miał wtedy powiedzieć Kaczmarkowi: „Jestem oddany Zbyszkowi [Ziobrze], zawsze będę. Zobacz, w tej chwili biorę do siebie prokuratora Hołdę, który dzięki mnie awansuje i też będzie mi zawsze oddany”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej