Kowalczyk to człowiek, w sprawie którego Marek Chrzanowski, były już szef KNF, lobbował u Leszka Czarneckiego. Rozmawiali o tym 28 marca. Chrzanowski włączył urządzenia zakłócające, ale bankier nagrał rozmowę na jeden z dyktafonów, który przebił się przez „szumidło”, jak szef KNF nazywał zagłuszarki. Co się nagrało?

Propozycja Chrzanowskiego, że w zamian za zatrudnienie Kowalczyka Getin Noble Bank ocaleje. Koszt zatrudnienia: 1 proc. od kapitalizacji banku po trzech latach udanej restrukturyzacji. Czarnecki wyliczył to na ok. 40 mln zł.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej