- Bardzo mnie to niepokoi. Badałam historię faszyzmu. Wiele z tego, co teraz obserwuję, przypomina to, co działo się 90 lat temu - mówi Madeleine Albright pytana przez Jacka Żakowskiego, czy naprawdę wierzy, że faszyzm powraca. Była sekretarz stanu USA jest autorką książki „Faszyzm. Ostrzeżenie”. Jak zwraca uwagę, „pozornie żyjemy w zupełnie innym świecie”, ale "wielu ludzi odczuwa teraz podobne emocje i szuka podobnych recept na swoje obawy”.

Zdaniem Albright „wielu ludzi gotowych jest zaufać tym politykom, którzy z dużą pewnością siebie oferują proste, zrozumiałe recepty i obiecują jakąś świetlaną przyszłość tym, którzy im dadzą władzę - tak jak to robili Mussolini i Hitler”. Jak zaznacza, obydwaj doszli do władzy, bo ludzie głosowali na „miłe obietnice”, a „nie na katastrofalne skutki faszystowskich rządów w postaci zbrodniczej dyktatury, o której nikt nie mówił”.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej