Spotkanie odbyło się w siedzibie "Gazety Wyborczej". O Kuroniu z autorkami jego biografii dyskutowali Adam Michnik i Karol Modzelewski. Wśród publiczności była m.in. rodzina Kuronia, Ludwika i Henryk Wujcowie, Ewa Milewicz, senatorowie Bogdan Borusewicz i Jan Rulewski oraz wielu przyjaciół Jacka.

"Bez przerwy gadał" 

Akcja książki zaczyna się w 1905 roku, bo właśnie mitem rewolucji żyła rodzina Kuroniów. - Narosły rozmaite legendy, które, nie wiem w zasadzie po co, postanowiłam zweryfikować. Ta weryfikacja ostatecznie się nie udała: bo legendy należy pozostawić legendom, a nie je sprawdzać – opowiadała Helena Łuczywo.

Jak autorki poznały Jacka Kuronia? Anna Bikont mówiła, że był to koniec lat 70. - Moja siostra zabrała mnie na urodziny Jacka. Podszedł, podał mi rękę i powiedział: "Jestem Jacek Kuroń". Myślałam, że nigdy nie umyję tej ręki – opowiadała.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej