We wtorek ujawniliśmy, że właściciel Getin Noble Banku Leszek Czarnecki zawiadomił 7 listopada prokuraturę, iż szef KNF złożył mu korupcyjną propozycję. W zamian za przychylność dla swoich banków miał zatrudnić wskazanego przez Chrzanowskiego prawnika – Grzegorza Kowalczyka z Częstochowy. Szef KNF zasugerował (pisząc na kartce) jego wynagrodzenie – 1 proc. wartości grupy Getin za trzy lata. Wedle wyliczeń Czarneckiego to ok. 40 mln zł.

Bankier nagrał rozmowę w cztery oczy z Chrzanowskim 28 marca w siedzibie KNF. „Wyborcza” opublikowała jej stenogram, nagranie audio i krótki zapis wideo.

„Wiedzieliśmy, że to wywoła polityczny kryzys”

W kancelarii premiera nerwowo zrobiło się już w poniedziałkowy wieczór po zapowiedziach tekstu „Wyborczej”. – Wiedzieliśmy, że to wywoła polityczny kryzys. Trzeba było się do tego przygotować ze spójnym przekazem – mówi nam jeden z doradców Mateusza Morawieckiego. Dlatego rządowi politycy od rana powtarzali komunikat, że premier żąda wyjaśnień, ściąga Chrzanowskiego do kraju.

Pozostało 83% tekstu
Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej