We wtorek „Wyborcza” ujawniła, że 7 listopada właściciel Getin Noble Banku Leszek Czarnecki zawiadomił prokuraturę, że w zamian za spokój swoich banków miał zatrudnić prawnika wskazanego przez Chrzanowskiego, szefa KNF. Pensja: 1 proc. wartości grupy Getin liczona wartością za trzy lata. Z wyliczeń Czarneckiego jest to 40 mln zł. Bankier nagrał rozmowę, która odbyła się 28 marca br. w cztery oczy, a „Wyborcza” opublikowała zrobiony z niej stenogram, nagranie audio i krótki zapis wideo. 

Publikacja wywołała polityczne trzęsienie ziemi. – Premier zwrócił się do służb i prokuratury o podjęcie szybkich i zdecydowanych działań w celu sprawdzenia oraz wyjaśnienia informacji, które dotyczą przewodniczącego KNF – oświadczyła już rano rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska.

Przed południem Chrzanowski, który przebywał w Singapurze, twierdził, że do dymisji się nie poda. Teraz jest w drodze do Polski – wezwał go w trybie pilnym premier Morawiecki.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej