Agnieszka Kublik: O słowach prezesa Jarosława Kaczyńskiego, że „nasze zwycięstwo nie podlega najmniejszej wątpliwości”, mówi pan, że to zaklinanie rzeczywistości, czyli robienie dobrej miny do frustrującego wyniku, albo namacalny przejaw odrywania się od rzeczywistości. To jakie są wyborcze fakty?

Jarosław Flis: Chylę czoło przed wiarą prezesa, która jest odporna na fakty. Rzeczywiście w paru miejscach PiS wyszedł z dołka, ale zrobienie z tego, że kiedyś się leżało na łopatkach, a teraz się wstało, oszałamiającego sukcesu, nie brzmi wiarygodnie.

Pozostało 90% tekstu
Wyczerpałeś już limit bezpłatnych artykułów w tym miesiącu

Bądź na bieżąco - kup cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych
i wszystkich magazynów Wyborczej