W Łodzi z powodu podwyższonej absencji policjantów na ulice wysłano kursantów. Choć nie ukończyli jeszcze szkolenia podstawowego, chodzą po mieście z bronią i ostrą amunicją, bez opieki doświadczonego funkcjonariusza. W woj. łódzkim na chorobowym jest ok. 1,6 tys. policjantów. Dla liczącego blisko 6 tys. funkcjonariuszy garnizonu to ponad jedna czwarta całej załogi (26,6 proc.).

Na Śląsku problem z obsadą patroli mają komendy w Zabrzu, Dąbrowie Górniczej i Chorzowie. Policjanci masowo przynoszą tam zwolnienia lekarskie. – W komisariacie II w Zabrzu w nocy w patrolu jeździł komendant wraz z kierownikiem, bo nie było ludzi do służby – twierdzi nasz informator.

W Warszawie służbę przy cmentarzach pełnili policjanci spoza stolicy nieznający miasta. W nocy z soboty na niedzielę stołeczny Mokotów pozostał bez nocnych patroli.

Zamiast strajku są zwolnienia

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej