Partyjne doły w PSL czy SLD przebierają nogami, by wejść w sojusze z PiS w gminach czy powiatach. Partyjna góra zaczyna się pod tą presją uginać – lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz stwierdził we wtorek w TVN 24, że „dziura w drodze, chodnik nie ma barw politycznych”. Ten sam Kosiniak-Kamysz, który tuż po pierwszej turze wyborów nazywał PiS partią antysamorządową i wykluczał wszelkie z nią koalicje.

Przed podobnym dylematem stanął wcześniej szef SLD Włodzimierz Czarzasty.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej