Prezydencki rzecznik Błażej Spychalski tłumaczył, że przyczyną jest napięty kalendarz Andrzeja Dudy. Ale o fiasko inicjatywy oskarżył niechętną opozycję. – Byliśmy przekonani, że politycy na ten jeden dzień będą gotowi odsunąć na bok uprzedzenia wobec innych – powiedział.

Jeszcze w weekend prezydent deklarował, że chciałby, żeby wszyscy razem poszli w Marszu Niepodległości.

Dwa lata przygotowań i mamy... zamęt

Propozycja wyglądała na prowokację. Lider PO Grzegorz Schetyna wzywał do delegalizacji ONR współorganizującego marsz.

Artykuł dostępny tylko w prenumeracie cyfrowej Wyborczej

Wypróbuj cyfrową Wyborczą

Nieograniczony dostęp do serwisów informacyjnych, biznesowych, lokalnych i wszystkich magazynów Wyborczej